LapinoHandmade Exhibition

I am pleased to announce my debut gallery exhibition featuring LapinoHandmade’s textile insects as well as beautiful photographs of them by my dear friend, Kasia Kulm.
Flies, spiders and other specimens are portrayed as individuals with their passions, ambitions and occupations representing an alternative world of civilized insects.

 

Miło mi poinformować o mojej pierwszej wystawie prezentującej owady z tkanin LapinoHandmade oraz towarzyszące im piękne fotografie wykonane przez moją drogą koleżankę, Kasię Kulm. Reprezentując alternatywny świat cywilizowanych insektów, muchy, pająki i inne gatunki  zostały przedstawione jako osobniki odznaczające się indywidualnymi cechami, pokazując swoje pasje, ambicje czy zajęcia. 

Photo: Kasia Kulm

 

The opening event is on Thursday  October 1 at 7.00 PM and the exhibition is on for the whole month.

Black Widow

Photo: Kasia Kulm

 

 

 

Photo: Studio w Butelce

 

Klaudia

 

Share Button

Make do and mend

“Make do and mend” was a wartime campaign followed by a series of booklets issued in 1943 by British Ministry of Information, giving practical tips on making the most of minimal resources in the times when materials were in short supply.

Nowadays clothes and other textiles are relatively cheap and the international fashion corporations encourage us to replace them quickly in order to stay in style.

On the other hand, there are outfits or fabric pieces that you have in your closet since forever and you don’t want to get rid of them. For example: a pair of jeans that fit you just right, a favorite sweater, or a uniquely-patterned pillow cover.

“Make do and mend”, co w bardzo koślawym tłumaczeniu znaczy – “Wykorzystaj to, co masz, naprawiaj, przerabiaj”, było hasłem kampanii z czasu drugiej wojny światowej, prowadzonej za pomocą wydanych przez Brytyjskie Ministerstwo Informacji w 1943 roku książeczek z praktycznymi poradami, jak maksymalnie wykorzystać dostępne materiały w warunkach ograniczonych zasobów.

W obecnych czasach ubrania czy inne tkaniny użytkowe są względnie tanie a międzynarodowe firmy zajmujące się modą zachęcają do ich bardzo szybkiej i masowej wymiany na nowe.

Z drugiej strony, są takie części garderoby lub wyposażenia wnętrz, które mamy od niepamiętnych czasów i po prostu nie potrafimy się ich pozbyć.  Czasem są to dżinsy, które leżą jak ulał, ulubiony sweter czy wyjątkowa poszewka na poduszkę.

Some time ago, I bought a beautiful cotton bed cover with silk patches. Even though I am a big fan of silk, it was not a good idea to use silk on something you sit on. It didn’t take long for the patches to become tattered.

Jakiś czas temu kupiłam piękną bawełnianą kapę z łatami z delikatnego jedwabiu. Mimo, że jestem wielką fanką jedwabiu, uważam, że użycie go do czegoś, na czym się często siada, nie było dobrym pomysłem. Bardzo szybko jedwabne elementy się postrzępiły.

1_dziury1

1_dziury2

1_dziury4

I started replacing the patches with corduroy and velvet cotton in similar colors as before. To make the patches, I used one of my husband’s old shirts and two pairs of velvet trousers.

Zaczęłam zastępować porwane łatki sztruksem i welurem w zbliżonych do oryginalnych kolorach. Materiału dostarczyła mi stara sztruksowa koszula i welurowe spodnie.

1_łatki kosz nożyczki

1_łata nowa

My friend, who knows me as an avid crafter, gave me her woolen sweater to reuse as fabric. I liked the color and I knew I could eventually cut it up and use the material. But when she told me it was her favorite piece of clothing and that she gave it to me because of a hole in a sleeve, I decided to repair it and give it back to her. Here is what I made:

Moja koleżanka, wiedząc, że jestem zapalonym robótkowiczem, oddała mi swój wełniany sweter, bym mogła  go na coś przerobić. Podobał mi się kolor i wiedziałam, że na pewno przyda mi się taki materiał, ale gdy powiedziała, że pozbywa się go tylko dlatego, że na łokciu zrobiła się dziura, postanowiłam ją załatać i przywrócić sweter do stanu używalności. Oto co powstało:

3_dziura

3_cały sweter

3_en face zbliż

 

This is how I covered a little hole in my cardigan:

A tak zakryłam dziurę w moim sweterku:

8_drzewko z guzikami

8_drzewko zbliż

My son’s trousers:

Spodnie mojego syna:

2_spodnie z łatą

2_łata zbliż

To cover tattered lining in my jacket I used different colored patches.

Aby ukryć poszarpane fragmenty podszewki w kurtce użyłam kolorowych łatek.

7_kurtka cała środek

7_łata dół

&_metka

It brought to mind a traditional Japanese approach to mending called „boro” (rags, scraps of cloth). Peasants’ garments were repeatedly patched and repaired for generations. Many layers of fabric were sewn together with „sashiko” stitching – a simple stitch that runs in parallel lines. The idea of boro is to see patching itself as beautiful, highlighted by sashiko stitching and different shades of fabric to enhance the effect.

You can learn more about boro here:

Więcej o boro można znaleźć tu:

The fabric I made the patches from (cotton and linen) were also used to make a tote bag and an apron:

Tkaniny, z których zrobiłam łatki (bawełna i len) zostały tez użyte do uszycia torby na zakupy i fartucha:

4_cała torba

4_dół torby

5_fartuch cały1

Historically, in every culture, people tried to repair their clothes rather than throw them away and buy new ones. Only a few could afford it. They used different techniques to cover holes and tatters.  Today clothes are cheap and affordable and we tend to get rid of them quickly but returning to darning, patching and re-using, is a good alternative to a consumption behavior in a throwaway society. To me it is also a good way to spend time creatively and make something more personal.

Z perspektywy historii w każdej kulturze ludzie próbowali raczej naprawiać swoje ubrania niż wyrzucać i kupować nowe. Tylko nieliczni mogli sobie na to pozwolić. Stosowano różne techniki, by ukryć dziury i przetarcia. Dziś ubrania są tanie i dostępne, jednak  powrót do cerowania, łatania i ponownego użycia wydaje się być dobrą alternatywą dla konsumpcyjnych zachowań społeczeństwa, które nadmiernie marnuje zasoby. Dla mnie jest to też świetna okazja, by spędzić twórczo czas i zrobić coś oryginalnego.

Some of you may have heard of an American artist Michael Swaine, who offers his service (for free!) as a street tailor, mending clothes people bring him. He calls himself a „guy who sews” but for many he is a „social artist” as he brings another dimension to mending and repairing.

You can find out more about his projects here and here.

Być może słyszeliście o amerykańskim artyście (Micheal Sweine), który za darmo oferuje swoje usługi jako uliczny krawiec, dokonując przeróbek w ubraniach, które mu ludzie przynoszą. Sam siebie nazywa “facetem, który szyje” ale dla wielu jest “artystą społecznym”, dając głębszy wymiar naprawom krawieckim.

Więcej o jego projektach tu i tu.

If you are a person who sews, mends or darns, feel free to share your photos in the comments.

Jeśli jesteś osobą, która szyje, przerabia, ceruje, podziel się swoimi realizacjami w komentarzu.

Happy mending!

Radosnych przeróbek!

 

Klaudia

Share Button

LapinoHandmade Etsy Shop

I’ve just opened a shop on Etsy ! Here’s the link

Now I need to learn a lot about how it is working. In the meantime, I have a special offer for the lucky first buyer:

Właśnie otworzyłam swój sklep na Etsy

Muszę się jeszcze wiele nauczyć o jego funkcjonowaniu. A tymczasem proponuję ofertę specjalną dla pierwszego szczęśliwego nabywcy – mały prezent jako dodatek do zakupu.

1

 

I have listed textile flies and spiders. It looks like they all love music…

Wystawiłam muchy i pająki. Wygląda na to, że wszystkie są bardzo umuzykalnione…

The Pianist

The Pianist

Another music lover…

Kolejny miłośnik muzyki….

The music listener

The music listener

Dancing in pairs…

Taniec w parach…

Let's dance!

Let’s dance!

 

and dancing in circles…

i taniec w kółeczku…

"We dance round in a ring and suppose, But the Secret sits in the middle and knows". Robert Frost

“We dance round in a ring and suppose, But the Secret sits in the middle and knows”. Robert Frost

 

Have a nice week!

Miłego weekendu!

 

Klaudia

Share Button

Craft Fair

“How did it get so late so soon? Its night before its afternoon. December is here before its June. My goodness how the time has flown. How did it get so late so soon?” Dr. Seuss

Oh, boy! I made my last entry in December! Time flies! You were right, Dr. Seuss.

Last Sunday I participated in my very first craft fair „Wolny Targ” (https://www.facebook.com/wolnytarg) in Poznań, Poland. Initially, I was not interested in selling at such events (I’m about to open my etsy shop soon, you know, I announced that…a few months ago) neither did I feel ready to do it but encouraged by “Rabbit’s Friends and Relations” I eventually decided to give an opportunity to my potential customers to see me and my artwork in person.

As a newcomer I had no idea how to prepare for it nor how much work it would involve! I am so grateful to my friends who came to my messy place the day before and helped me to organize things, set prices, tag paper bags, attach price tags, put jewelry into gift boxes, and who simply supported and encouraged me before my big day.

O rany! Widzę, że ostatni wpis zamieściłam w grudniu! Jak ten czas pędzi! Miał pan rację, Dr. Suess!

W zeszłą niedzielę wzięłam udział w moim pierwszym targu przedmiotów unikatowych i rękodzieła Wolny Targ (więcej tutaj:https://www.facebook.com/wolnytarg/timeline ) w Poznaniu. Początkowo nie byłam zainteresowana taką formą sprzedaży (zaraz otwieram sklep na etsy, wiecie, prawda? Ogłaszam to od …kilku miesięcy) ani też nie czułam się odpowiednio przygotowana, ale zachęcona przez nieocenionych “Krewnych-I-Znajomych-Królika” zdecydowałam się skorzystać z okazji pokazania siebie i moich wyrobów swoim potencjalnym klientom.

Jako debiutantka nie miałam pojęcia, jak się do tego przygotować ani z jakim wysiłkiem się to wiąże! Jestem bardzo wdzięczna moim nieocenionym koleżankom, które w przeddzień wydarzenia pomagały mi w porządkowaniu, ustalaniu cen, stemplowaniu opakowań, przyczepianiu cen, wkładaniu biżuterii do pudełeczek, i które mocno wspierały mnie przed Ważnym Dniem.

DSC_0580

Setting up the table. Photo: Dariusz Wiśniewski

 

I also needed help with logistics and setting the stand (my husband did that job) and one of my friends stayed with me the whole day. Many others came to show support.
Thank you, everyone!

Potrzebowałam też pomocy przy całej logistyce i ustawianiu mojego stoiska (tę robotę wykonał niezrównany mąż) a życzliwa Koleżanka towarzyszyła mi przez cały dzień targu. Wielu innych wsparło mnie swoimi odwiedzinami. Wielkie dzięki!

 

Photo: Łukasz Miś

 

Kasia, one of the exhibitors (she and her husband run a beautiful country guesthouse: http://www.strumyki.pl/gospodarstwo.html) and now a happy owner of my moth brooch, sent me pictures with her new purchase.

Kasia, jedna z wystawców (wraz z mężem prowadzi gospodarstwo agroturystyczne : http://www.strumyki.pl/gospodarstwo.html) a obecnie także  szczęśliwa posiadaczka mojej ćmy-broszki, przysłała zdjęcia ze swoim nowym nabytkiem.

A happy buyer. Photo: Katarzyna Wizental

 

I am glad I eventually made up my mind and presented my artwork to the public. I got a very positive feedback, had a chance to interact with the visitors as well as the other vendors.
My etsy shop is almost ready, I hope to start selling next week but I will definitely attend craft fairs occasionally as well.

What’s your experience? Do you sell at craft shows especially if you are an online seller?

Cieszę się, że namyśliłam się w kwestii pokazania moich prac bezpośrednio szerszej publiczności. Reakcje były bardzo pozytywne, odbyłam wiele owocnych rozmów zarówno z odwiedzającymi jak i innymi wystawcami.
Mój sklep na etsy jest już prawie gotowy, mam nadzieję, że ruszy w przyszłym tygodniu, ale z pewnością będę brała co jakiś czas w tego typu targach.

Jakie jest Wasze doświadczenie? Sprzedajecie bezpośrednio na targach i jarmarkach, zwłaszcza, jeśli macie sklep internetowy?

Me making faces. Photo: Łukasz Miś.

 

 

 

“Now you’ve got to buy something. I’m right behind you!”. Photo: Łukasz Miś

 

“You can turn off the sun, but I’m still gonna shine!” (Literally) ― Jason Mraz. Photo: Dariusz Wiśniewski

 

Photo: Dariusz Wiśniewski

Share Button

Christmas

 

Hello readers!

Well, it’s the end of the year and I haven’t opened my etsy shop yet – I hope to do it in January. In the meantime I ran two workshops. I taught soft christmas ornaments.

Drodzy czytelnicy!

Rok chyli się ku końcowi, nie otworzyłam jeszcze sklepu internetowego, ale zamierzam to zrobić w styczniu. W międzyczasie poprowadziłam dwa warsztaty z ozdób choinkowych z wełny.

trojka 1 Collage trojka2y Collage

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I made a Christmas stocking for my friends’ son, Joshua.

Zrobiłam popularną w tradycji anglosaskiej skarpetę na kominek dla syna przyjaciół.

Joshstocking

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I also made this little guy for my dear friend Lois, a food lover and blogger. You can follow her here.

Uszyłam też poniższego gościa dla mojej cudownej koleżanki Lois, miłośniczki dobrego jedzenia i blogerki. Można śledzić jej wpisy tutaj.

 

P1070283

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I hope you have a peaceful Christmas. Happy New Year!

Życzę spokojnych świąt i szczęsliwego nowego roku!

Klaudia

jelonio

Share Button

Paris exhibitions

My husband and I went to Paris last week and apart from executing a thoroughly planned programme (Polish readers may want to read my husband’s blog about the Paris trip here ) we spontaneously visited two extraordinary exhibitions. Rarely do I have such opportunities to experience a culture at such a high level.

Musée des Arts Décoratifs

 

• Inspirations. Dries van Noten

One of the items on my “must see” list was the Musée des Arts Decoratifs. I have to say I was a bit disappointed but had I not gone, I would have missed an exquisite show of Dries van Noten fashion designs. I’d originally thought that the exhibition was supposed to have finished by the time I would get to Paris but I was happy to find it had been miraculously extended until November 2nd.

And this one was beyond my expectations. The clothes presented in the showcases with their forms, colours, patterns, beadwork, feathers were stunning but what made this exhibition special was the interpretative support given by the curator, Pamela Golbin and Dries van Noten himself using spotlights, prints and pictures in the background and even on the floors and ceilings, video installations, paintings, real objects and description labels. This very context shows the relationship between fashion and art clearly; it allows us, as viewers to understand the creative process and the inspiration and passion behind the contemporary fashion designs which of course was the main curatorial aim.

I enjoyed it very much and felt like I had dived into somebody’s dream exploring Van Noten’s circles of interest which he grouped around themes such as  Birds, Garden and Butterflies, Gold and Graphic, India, Mexico and Spain, David Bowie and Jean Cocteau and other.

The display is rich, deep and powerful. I highly recommend entering this magical world. The exhibition runs until November 2nd.

 

 

 

W zeszłym tygodniu udaliśmy się z mężem do Paryża i poza realizowaniem skrupulatnie przygotowanego programu (polscy czytelnicy mogą zapoznać się z blogiem z tego wyjazdu tutaj) spontanicznie wybraliśmy się na dwie niezwykłe wystawy. Rzadko zdarza się okazja doświadczenia wydarzenia kulturalnego na takim poziomie. Jednym z obowiązkowych punktów programu było dla mnie Musée des Arts Decoratifs. Muszę przyznać, że muzeum trochę mnie rozczarowało, ale gdybyśmy tam nie poszli, ominąłby nas niezwykły pokaz kostiumów Driesa van  Noten. Myślałam, że wystawa skończy się do czasu mojego przyjazdu do Paryża, ale szczęśliwie przedłużono ją do drugiego listopada.

Wystawa przerosła moje oczekiwania. Zaprezentowane kostiumy, ich kształty, formy, kolory, wzory, dekoracje haftem, koralikami, piórami – wszystko to było wspaniałe, ale to, co uczyniło wystawę wyjątkową był sposób prezentacji wykoncypowany przez kuratorkę, Pamelę Golbin i samego van Notena, wykorzystanie światła, druków i obrazów w tle a także na suficie i podłodze, instalacje video, obrazy, rekwizyty i dopełniające opisy poszczególnych sekcji. Uzyskany w ten sposób kontekst pokazuje wyraźnie powiązania między modą a sztuką; pozwala nam, widzom, zrozumieć proces tworzenia, inspirację i pasję w projektowaniu mody, zgodnie z założeniami kuratorki.

Wystawa mnie zachwyciła, czułam się, jakbym przeniosła się do czyjego snu, odkrywając kręgi zainteresowań Driesa van Notena, zebrane wokół tematów takich jak: Ptaki, Ogród i Motyle, Złoto i Grafika,  David Bowie i Jean Cocteau i inne.

Wystawa jest bogata, przemyślana i robiąca wrażenie. Ktokolwiek ma okazję być w Paryżu, zachęcam do wstąpienia do tego magicznego świata, byle zdążyć przed drugim listopadem.

 

• Hokusai

The Palais Royale hosted the largest retrospective of the works of Katsushika Hokusai ever organised outside of Japan, showing over 500 works of art: woodblock prints, paintings on silk and paper, sketch books and some unique preparatory drawings.

I was awestruck, not only by the productivity of the genius Japanese artist (he produced over 30,000 drawings during a career lasting 70 years) but mainly by his sense of colour, composition and imagination. There are many unique items in the exhibition including the “Great Wave”, perhaps the most famous example of Japanese art in the West. Visitors have a rare chance to see an outstanding collection of sketches (3,900 sketches called Hokusai manga) designed as manuals for young artists presenting life and occupations in Japan in the Edo era.

But what really caught my attention was a series of silk scrolls with paintings on a central piece and mounted with colourful, silk patchwork borders, displayed as wall hangings.

It definitely triggered my imagination and I have decided to make something like that with my own silk scraps, the only exception is I’ll probably embroider or make an applique on the centre piece rather than paint on it.

DSC_0796

 

If you have a chance to go to Paris soon, I urge you to visit the exhibition as many ofHokusai’s works may never leave Japan again due to the opening of the Hokusai Institute in Tokyo some time next year.

Find more about the exhibition (in French) here:

and about Hokusai here.

Thus my husband’s passion for travel, some cheap flights and a bit of luck helped to open more doors for me to the world’s marvels. I am very grateful.

Klaudia

 

Palais Royale  gościł największą retrospektywę prac Katsushika Hokusai,  jaką kiedykolwiek zorganizowano poza Japonią, prezentując ponad 500 prac składających się z drzeworytów, malarstwa na jedwabiu i papierze, szkicowników i unikatowych rysunków przygotowawczych. 

Byłam zachwycona nie tylko pracowitością genialnego artysty (w czasie siedemdziesięcioletniej kariery stworzył  ponad 30 000 szkiców) ale głównie jego wyczuciem koloru, kompozycji i niezwykłą wyobraźnią. Pokazano wiele wyjątkowych dzieł, w tym słynną “Wielką falę”, chyba najbardziej rozpoznawalny przykład sztuki japońskiej na zachodzie. Zwiedzający mają okazję zobaczyć wyjątkową kolekcję szkiców (3900 szkiców zwanych mangą Hokusai) zaprojektowanych jako podręcznik dla młodych artystów przedstawiający życie i zajęcia ludzi w Japonii w okresie Edo. 

To, co jednak najbardziej przykuło moją uwagę, to seria zawieszanych na ścianie, jedwabnych zwojów z namalowanymi scenkami w centralnej części i obramionych patchworkową bordiurą, składającą się z kolorystycznie dobranych pasów pięknych tkanin jedwabnych.

Poruszyło to moją wyobraźnię i postanowiłam zrobić kiedyś coś podobnego, wykorzystując moją kolekcję jedwabnych skrawków z tą jedynie różnicą, że nie porwę się raczej na malowanie, a zastosuję aplikację lub haft.

Jeśli macie okazję wybrać się w najbliższym czasie do Paryża, zachęcam do odwiedzenia tej wystawy, bo na początku przyszłego roku ma zostać otwarty  Instytut Hokusai w Tokyo i jego prace mogą już nie opuścić Japonii, w każdym razie nie w tak bogatej kolekcji.

Dla zainteresowanych – więcej o wystawie tutaj (materiał jest po francusku, ale pokazuje wiele wystawionych prac), a o samym artyście tutaj.

Tak oto pasja mojego męża do podróżowania, tanie linie lotnicze trochę szczęśliwego trafu pozwoliło mi uchylić kolejne drzwi do cudów tego świata. Jestem za to bardzo wdzięczna.

 

Klaudia

Share Button

Sneak Peak

studio

Sneak peak

At last, my first post in my very first blog! I can’t stress enough the importance of my dear friends who have been advising, encouraging, threatening and sometimes even blackmailing me to make me start sharing my work.
I’m planning to open an etsy shop soon. This blog is to show what’s behind Lapino Handmade: the stuff I make, my studio, the creation process and the inspiration from other bloggers, works of art, nature, materials, objects and curiosities, machines and whatever triggers my imagination.

W końcu pojawił się pierwszy wpis na moim pierwszym blogu! Muszę podkreślić tu udział moich drogich przyjaciół, którzy dzielnie mi doradzali, zachęcali, grozili a nawet szantażowali, bylebym tylko zaczęła promować swoje prace.
Planuję wkrótce otworzyć sklep na etsy. Blog powstał po to, by pokazywać to, co kryje się za marką Lapino Handmade: moje wyroby, pracownię, proces twórczy, inspirację od innych bloggerów, dzieła sztuki, natury, przedmioty i osobliwości, maszyny, materiały i wszystko to, co stanowi pożywkę dla mojej wyobraźni.

Studio

My studio

My studio is a small room in my house, packed with all kinds of fabric, threads and other treasures like buttons, beads, feathers, wire, books, tools and anything „one may need some day”. I’ll show you the photos in my next post.

Moja pracownia to niewielkie pomieszczenie w domu, wypełnione wszelkimi rodzajami tkanin, nici i włóczek oraz innych skarbów, takich jak guziki, koraliki, pióra, drut, książki, narzędzia i co tylko “może się kiedyś przydać”. Zdjęcia tych cudów pokażę w następnym poście.

studio

I love glass domes.

Take a look at the Gallery photos to see my work. I hope I’ll be able to show you more of it soon. I’m looking forward to this new blogging experience!
Thanks for visiting!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć w Galerii. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła pokazać zdjęcia kolejnych prac. Cieszę się na to nowe doświadczenie z pisaniem bloga!

Dzięki za odwiedziny!

Klaudia

reklamówka 10

Share Button